Wręcznie Nagrody Boya’ 2007

Zarząd polskiej sekcji Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyki Teatralnej/Klub Krytyki Teatralnej zaprasza na uroczyste wręczenie dorocznej Nagrody im. Tadeusza Żeleńskiego-Boya pani ANNIE AUGUSTYNOWICZ za osiągnięcia reżyserskie, w tym za spektakl "Miarka za miarkę" w warszawskim Teatrze Powszechnym.
    Tym razem wręczenie zbiega się z jubileuszem 50-lecia istnienia naszego klubu, które dodatkowo uświetni wernisaż małych form rzeźbiarskich Wiesława Janasza "Pejzaż teatralny" – są wśród nich rzeźby i statuetki, które otrzymywali nasi laureaci w ostatnich latach.
    Spotkanie odbędzie w Galerii von Golik w Salonie Kapeluszy "Porthos" w Warszawie, ul. Marszałkowska 9/15. Początek o godz. 18.00.
Serdecznie zapraszamy

Z Szekspirem w tle

Kiedy zdecydowaliśmy się wznowić doroczną Nagrodę Klubu Krytyki Teatralnej, Justyna Hofman zaproponowała, żeby nagrodzie nadać formę niekonwencjonalną, na przykład rzeźby. Namówiła Wiesława Janasza, żeby podarował rzeźbę Kazimierzowi Kutzowi, nowemu wówczas laureatowi Boya (2001). Przystał chętnie, a namawiany, żeby przygotował dla nad statuetkę Boya, która wręczana byłaby co roku żachnął się. „Nie, nie, to nie powinny być takie same statuetki, żadne statuetki”. I tak nagrody im. Boya, a potem im. Treugutta, a potem i Bogusławskiego, Telemaski, Tygrysy TV (te dwie ostatnie przyznawane przez Tele Tydzień) – to wszystko rozrosło się w całą kolekcje. Stąd te pejzaże teatralne… Jest w nich widoczny wspólny styl i zamysł, ale jest też indywidualne podejście. Rzecz w tej kategorii (w końcu ton rzeźby „okolicznościowe”) ekspresji nader rzadka. Jest wśród nich jedna forma, którą cenię sobie szczególnie – to niewielka forma upamiętniająca sukces w spektaklu(ach) Szekspirowskich, którą Wiesław Janasz, a  my za jego pośrednictwem uhonorowaliśmy kilkudziesięciu wybitnych artystów sceny. I proszę, jak to się wszystko ze sobą zbiega: w dniu, kiedy otwieramy tę wystawę, Anna Augustynowicz odbiera Nagrodę m. Boya i najnowsza rzeźbę Wiesława Janasza – nagrodę przyznaną za osiągnięcia reżyserskie, a w tym za „Miarkę za miarkę” Szekspira.

Tomasz Miłkowski

PEJZAŻ TEATRALNY

    I – nie tylko. Chociaż patrząc na rzeźby Wiesława Janasza mamy wrażenie ciągłej obecności w specyficznym teatrze, w teatrze, w którym gra wszystkimi swymi barwami i odcieniami, świetlnymi refleksami i mocno, chociaż bardzo wrażliwie, nacinana, żłobiona i wyżłabiana materia. Janasz właściwie zawsze rzeźbi człowieka. Żłobi, nacina, drąży ludzkie ciało i duszę? Tak, umownie można powiedzieć, że duszę, bo to ona wyziera z tego porżniętego, ale nie zmasakrowanego, ciała. Janasz szuka człowieka. Szuka go w materii rzeźbiarskiej, w rzeźbiarskiej bryle i formie. Także kolorze, bo często są to wytrawiane brązy, ceramika. Szuka człowieka wewnętrznego i szuka rzeźbiarskiego wyrazu tego człowieka. Gdy patrzymy na figurki, maski, statuetki teatralne, wręczane wraz z nagrodami Klubu Krytyki Teatralnej aktorom, reżyserom, dramaturgom dostrzegamy w nich jakąś zadziwiającą spójność z laureatem. Każdy z naszych laureatów otrzymał swoją rzeźbę, rzeźbę tylko dla siebie, dzieło jedyne, unikatowe, niepowtarzalne. W każdym odnajdziemy jakiś charakterystyczny dlań rys. Rys wypatrzony przez artystę rzeźbiarza. Ja artysta tak widzę ciebie artystę. To bardzo interesujące spojrzenie. I bardzo teatralne.
    Teatralny pejzaż… Tak. Wszystkie rzeźby Janasza tworzą swoisty pejzaż teatralny. Milczący a wielomowny teatr. Statyczny, bo przecież metal jest nieruchomy, bo nieruchoma jest bryła odlana w tym metalu, a bardzo ruchliwy i bardzo żywy. To gra świateł w głębokich szramach żłobień powoduje pewne rozedrganie materii i wrażenie ruchu. To spojrzenie widza wlewa weń życie. Teatr… Aktor i widz. W jednej przestrzeni, na przeciw i wobec siebie, razem. Skazani na siebie i niezbędni sobie, by w rzeźbie i w naszych ciałach rozedrgało się życie, rozpromieniły emocje. W rzeźbach Janasza jest jakiś nerw, jakieś oczekiwanie na dopełnienie, na żywego człowieka, który spowoduje, że zacznie się „dziać” między nami teatr, że powstanie kolejny pejzaż teatralny. Tu i teraz.

Justyna Hoffman
Sekretarz Klubu Krytyki Teatralnej

Komunikat Zarządu Klubu Krytyki Teatralnej

Z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru zarząd Klubu Krytyki Teatralnej SD RP, polskiej sekcji Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych (AICT/IACT),  przyznał doroczną honorową Nagrodę im. Tadeusza Żeleńskiego-Boya za wybitne osiągnięcia artystyczne w polskim teatrze. Laureatką Nagrody została ANNA AUGUSTYNOWICZ za osiągnięcia reżyserskie, w tym za inscenizację „Marki za miarkę” Williama Szekspira na Małej Scenie warszawskiego Teatru Powszechnego.
Nagroda in. Boya przyznawana jest od roku 1956, a wśród jej laureatów znaleźli się najwybitniejsi polscy artyści sceny, m.in. Kazimierz Dejmek, Jerzy Grzegorzewski, Zygmunt Hübner, Tadeusz Kantor, Tadeusz Łomnicki, Henryk Tomaszewski, Jacek Woszczerowicz, Erwin Axer, Gustaw Holoubek, Jerzy Jarocki, Wojciech Siemion.
W ostatnich latach laurem Boya zostali wyróżnieni:
2001 – Kazimierz Kutz za prace reżyserskie ze szczególnym uwzględnieniem inscenizacji dramatów Tadeusza Różewicza
2002 – Ewa Dałkowska, Elżbieta Kępińska, Joanna Żółkowska za role w „Prezydentkach” Wernera Schwaba w Teatrze Powszechnym w Warszawie
2003 – Jerzy Grzegorzewski za teatr autorski
2004 – Ignacy Gogolewski za aktorskie osiągnięcia w Teatrze Narodowym
2005 – Maja Komorowska za osiągnięcia aktorskie
2006 – Zbigniew Zapasiewicz za osiągnięcia aktorskie ze szczególnym uwzględnieniem „Kosmosu” w reżyserii Jerzego Jarockiego (Teatr Narodowy) i „Zapasiewicz gra Becketta” w reżyserii Antoniego Libery (Teatr Powszechny, Warszawa)

Dodaj komentarz