Kaprys Mistrza

To przedstawienie niczego nie udaje, nie ma tzw. wyższych pretensji, jest czystą, radosną zabawą.
Mowa o „Cyruliku sewilskim” Pierre’a Beaumarchais do muzyki Gioacchino Rossiniego. Doborowa obsada, ulubieńcy publiczności obdarzenie niebanalnymi glosami, staranne opracowanie muzyczne, przygotowanie wokalne i choreografia, wreszcie tyleż realistyczna, co uwzględniająca teatralny skrót scenografia dają w rezultacie prawdziwe cacko teatralne. Aktorzy z wdziękiem i lekkim dystansem opowiadają dzieję zalotów z przeszkodami, jakie wszczyna Hrabia Almaviva (Krzysztof Tyniec), by zdobyć serce Rozyny (Doroty Nowakowskiej) z pomocą Figara (Krzysztof Gosztyła), przekupnego Don Bazylia (Wiktor Zborowski) i Rejenta (Marcin Sosnowski), a wbrew woli okrutnego opiekuna panienki (Marian Opania). Pikanterii tej zabawie dodaje fakt, ze wszyscy jej uczestnicy są ociupinkę… za starzy, przynajmniej biorąc pod uwagę dyspozycje tekstu komedii, ale dopiero w wieku dojrzałym docenia się figle młodości. Dzięki temu drobnemu, acz znaczącemu przesunięciu granicy wieku bohaterów żarty aktorów stają się jeszcze bardziej smakowite. A żeby nie było za słodko, Gustaw Holoubek szczególnie mocno wydobył „Arie o plotce”, która już niekoniecznie zachęca do śmiechu. Ot, kaprys Mistrza.

Tomasz Miłkowski

Pierre Beaumarchais, Gioacchino Rossini, „Cyrulik sewilski”, tłum. Marcin Sosnowski, reżyseria Gustaw Holoubek, scenografia światło Paweł Dobrzycki, kostiumy Zofia de Ines, kierownictwo muzyczne Wojciech Borkowski, choreografia Janusz Józefowicz, przygotowanie wokalne Andrzej Borzym, Teatr Ateneum. Premiera w marcu 2006

Dodaj komentarz