HAPPY END OLSZTYŃSKICH SPOTKAŃ TEATRALNYCH

Ada Romanowska pisze po zakończeniu spotkań w Olsztynie:

20 marca 2005 roku zakończyły się XIII Olsztyńskie Spotkania Teatralne. Dyrektor teatru im. Stefana Jaracza Janusz Kijowski uznał je za bardzo udane. Tego samego zdania jest publiczność. Sprzedano bowiem ponad 4 tysiące biletów. Pechowa trzynastka nie przeszkodziła w niczym. Spotkania zakończyły się sukcesem – zarówno artystycznym jak i organizacyjnym.

To trwający ponad tydzień festiwal gwiazd. „Spotkania są przeglądem tego, co najlepsze w teatrze polskim i zagranicznym tego roku” – podsumował Janusz Kijowski. Grano dwa spektakle dziennie. W Olsztynie zobaczyć można było m. in. stołeczny Teatr Studio, Ateneum, Teatr Stara Prochoffnia i Montownia, teatr Wierszalin z Supraśla, Teatr Ósmego Dnia, Wrocławski Teatr Pantomimy, Teatr im. T. Szewczenki z Tarnopola, Peter Rose z USA, śpiewał André Ochodlo, grał Boris Kovac&LaDaABa Orchestr z Serbii. Program Spotkań był więc różnorodny. Teatr klasyczny mierzył się z teatrem awangardowym. A owe zderzenie dwóch światów można było ujrzeć chociażby w różnych adaptacjach mitu o Edypie.

20 marca – wieńcząc Spotkania – odbyła się Gala Teatralna podczas której nagrodzono najwybitniejszych aktorów olsztyńskiego teatru. Wyróżnieni zostali – Wiesława Niemaszko, Joanna Fertacz, Cezary Ilczyna, Maciej Mydlak i Marian Czarkowski. Przyznano również nagrody za najlepsze kreacje ubiegłego sezonu – wyłonione drogą plebiscytu czytelników Gazety Olsztyńskiej i słuchaczy Radia Olsztyn. Miano „teatralnej kreacji roku” za rolę żeńską otrzymała Danuta Markiewicz grająca Edith Tellmann w „Podróży do Wenecji”. Najlepszą rolą męską okazała się zaś postać Kuby Kowalskiego kreowana przez Artura Sterankę („Pętla).

Kolejne dni teatru za rok. Ale poprzeczka wciąż rośnie. Olsztyński teatr co roku zadziwia. Miejmy nadzieję, że tak będzie na kolejnych Spotkaniach. Bo przecież teatr musi zatoczyć koło.

Ada Romanowska
cricot@wp.pl

Dodaj komentarz