Fioletowa Krowa na Pradze

PO OFICJALNYM OTWARCIU
TEATRU NOWEGO PRAGA! Image

4 marca na warszawskich Szmulkach ruszył oficjalnie Teatr Nowy Praga. Było z pompą, a jakże, zagrała ORKIESTRA ZAKŁADOWA TRAMWAJÓW WARSZAWSKICH. Nieoficjalnie jednak rozruch nastąpil wcześniej.
To już czwarta z kolei premiera prezentowana na tej nowej scenie warszawskiej w Fabryce Trzciny przy Otwockiej. „Fioletową krowę” wg poetow nonsensistów w reżyserii Edwarda Wojtaszka poprzedziły „Szklana kolekcja” Williamsa w reż. Magdaleny Łazarkiewicz, „Strefa zero” Neila LaBute w reż. Magdaleny Łazarkiewicz, „Przyjęcie” Mike’a Leigh w reż. Krzysztofa Zaleskiego. Pozazdrosić impetu! W ciągu miesiąca z okładem teatr wystąpił z trzema premierami, a czwartą, nieco „zwariowaną” oficjalnie otwiera to niezwykłe w stolicy miejsce, odczarowując Szmulki jako dzielnicę kulturze nieprzyjazną. Ozdobą spektaklu jest udział znakomitej artystki Danuty Szaflarskiej. Premierę komentuje Tomasz Miłkowski:Image

To spektakl, który człowieka psychicznie buduje. Jeśli chcecie wychodzić z teatru z poczuciem przypływu sił witalnych, wypogodzeni wewnętrznie, gotowi brać się za porządki, to koniecznie idźcie na to przedstawienie. Bardzo wysmakowane, w każdym  detalu. Edward Wojtaszek idealnie powiązał materię często ze sobą sprzeczną: żywy plan aktorski, projekcję filmową (świetnie przygotowane przez Andrzeja Wolfa), playback i żywą muzykę, budując pełną przewrotności opowieść o wędrówce  "po drugiej stronie lustra". Właśnie wielkie lustro w centrum sceny, zamieniajace się w ekran i obramowanie poszczególnych scenek, to swoista soczewka absurdu świata, który poddawany jest tu rozmaitym testom. Dominuje nastrój beztroskiej zabawy, bez mała studenckiego szaleństwa, pod którym wszelako czai się ciemna smuga świadomości: ten świat absurdu nie zasługuje na śmiech, ale śmiejmy się z niego, unieważniajmy śmiechem głupotę, budujmy na tym coś innego, być może pewność, że absurd można przezwyciężyć.
Mistrzynią ceremonii jest Danuta Szaflarska, ktora z dziewczęcą niemal figlarnością, a zarazem mądrością kogoś, kto bardzo wiele przeżył, bawi się pociesznymi wierszykami, odnajdując w nich tajemne sensy i półtony. To ona "podrzuca" nastrój, koryguje odbiór, kieruje reakcją widowni. A jej partnerzy? Świetnie współdziałają, budząc salwy śmiechu, ale i uznania dla technicznej sprawności. Jednym słowem – dający pełnię satysfakcji kabaret  literacki, którego Warszawa od dawna nie miała.
Tomasz Miłkowski

Słowo od Teatru:

Czy ktoś z was był kiedyś kangurem?
4 marca odbędzie się premiera spektaklu zatytułowanego "Fioletowa krowa".
Fioletowa krowa – to zwierzę powstałe w wyobraźni, pochodzi ze snów i marzeń. Każdy z nas ma własną "fioletową krowę". Inspiracją do spektaklu stała się antologia poezji niepoważnej w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka. Kaczki, kangury, koty…- to tylko niektórzy bohaterowie przedstawienia.
Kostiumy, makijaże, taniec, muzyka, film pokażą jak cenne jest to, co wywodzi się z wyobrażni. Opowieści i historie bohaterów przedstawienia są bliskie, ludzkie – dotyczą radości, namiętności, erotyzmu, czasem smutku i zawodu, czasami nawet okrucieństwa.
Przedstawienie dla tych, którym marzenia są potrzebne do życia… jak powietrze.

Biuro Promocji Teatru
Beata Wach, Marian Kamecki
849 59 59, 849 29 29, 0-602 233 094
­­­­­­­­­­­­­

FIOLETOWA KROWA

Tłumaczenie Stanisław Barańczak
Reżyseria Edward Wojtaszek
Muzyka Tomasz Bajerski Karw
Scenografia i kostiumy Weronika Daniela Karwowska
Ruch sceniczny Rafał Dziemidok
Realizacja filmu i światła Andrzej Wolf
Kierownictwo produkcji Olga Sobkowicz

Scenariusz wg pomysłu Magdy i Piotra Łazarkiewicz Edward Wojtaszek

Obsada: Jarosław Boberek, Karolina Lutczyn, Andrzej Malec, Dariusz Sikorski, Katarzyna Skarżanka, Anna Sroka, Danuta Szaflarska, Mirosław Zbrojewicz

Muzycy: Anna Bajerska- pianino, Wojciech "Malina" Kowalewski – perkusja, Marek Wroński -skrzypce

Dodaj komentarz