Romantyczny polonofil, Noel Clark

Dnia 7 grudnia 2004 roku zmarł w Londynie Noel Clark, wielki przyjaciel Polski i Polaków, a szczególnie Wrocławia, miłośnik i popularyzator naszej historii, tłumacz naszej poezji. Urodził się w 1925 roku. Studiował w Queen’s College w Oxfordzie filologię romańską i germańską. Przez 24 lata był korespondentem zagranicznym BBC w krajach afrykańskich, arabskich i w Ameryce Łacińskiej, a w latach 1971 – 1976 w krajach Europy środkowej i wschodniej. W 1985 Clark powrócił na stałe do Londynu. Przez siedem lat był dyrektorem serwisu środkowoeuropejskiego, w tym także sekcji polskiej BBC. Po przejściu na emeryturę poświęcił się pracy przekładowej.
Z Polakami zetknął się na rok czy dwa przed wojną, a w czasie wojennej zawieruchy, gdy na Wyspach Brytyjskich przebywało wielu uchodźców te kontakty się pogłębiły. W czasie kampanii marszałka Montgomery’ego w Afryce Północnej był oficerem łącznikowym przy armii polskiej gen. Andersa. W tym czasie zaczął się intensywnie uczyć języka polskiego i wtedy powstały pierwsze przekłady polskiej poezji (Grażyna A. Mickiewicza).
Noel był urodzonym poliglotą w kraju, który jest kolebką nowożytnej „łaciny”. Jego ziomkowie niezbyt chętnie uczyli się obcych języków, a w czasie wojny żartowano, że Brytyjczyk mówiący bezbłędną francuszczyzną na pewno pracuje w wywiadzie. W wielojęzyczności Clarka tkwiła potrzeba dzielenia się wiedzą o kulturze i historii innych narodów.
Fascynacja tragiczną historią i pięknem poezji polskiej łączyła się z bardzo indywidualnym doborem przekładanych utworów. Zachwycił się zapomnianym poematem Teofila Lenartowicza Bitwa Racławicka i z wielką pieczołowitością badał różne wersje utworu, aby Anglikom i Polakom przypomnieć karty naszego oręża. Dwujęzyczne wydanie poematu ukazało się we Wrocławiu w 1994 roku w 200-lecie racławickiej wiktorii.
Zainteresowanie teatrem skłoniło Noela do tłumaczenia trzech komedii Aleksandra Fredry: Zemsty (Revenge), Ślubów panieńskich (Virgins’Vows) i Dożywocia (The Annuity). Zemsta w swej angielskiej szacie była nadana w ogólnoświatowym programie BBC. Ostatnim i niewątpliwie zadziwiającym osiągnięciem Noela był poetycki przekład Wesela Wyspiańskiego. Bardzo piękne wydanie angielskie The Wedding, Translated by Noel Clark ukazało się w serii „Absolute Classics” z przedmową znakomitego poety i przyjaciela Jerzego Pietrkiewicza, w Londynie w 1998 roku. Promocja książki, także w Londynie, odbyła się 20 października z artystyczną oprawą. Młodzi angielscy aktorzy odegrali 12 scen dramatu. I oni właśnie w czasie dyskusji wydali wartą przytoczenia opinię: „Wyspiański miał szczęście, że do tej pory nie był tłumaczony, bo nikt go nie zarżnął; tyle jest złych tłumaczeń, np. Czechowa. A to tłumaczenie jest świetne, sztuka jest świeża, oryginalna. Widma pasjonujące.” Przypomnijmy, że Wesele miało już wtedy prawie sto lat. Te lapidarne słowa to prawdziwy hołd dla Wyspiańskiego, dla Wesela i dla Noela Clarka.
Wśród wielu imprez organizowanych czy inspirowanych przez Noela należy przypomnieć retrospektywną wystawę pt. The Eagle and the Lion (Orzeł i Lew) obrazującą kontakty polsko-angielskie w ciągu 10 stuleci. Clark napisał scenariusz, a otwarcie wystawy odbyło się na Zamku Królewskim w Warszawie z udziałem Królowej Elżbiety II. Wystawa była także prezentowana w Ratuszu Wrocławskim.
W 1993 roku Noel Clark został odznaczony medalem „Zasłużony dla Kultury Polskiej” i otrzymał nagrodę PEN Clubu za przekłady komedii Fredry.
Barbara Folta
_______________________________

Marianne et Nicole Clark
London

Mes Cheres Amies

Veuillez agreer l’expression de mon profond chagrin a causa de la mort de Noel.
C’est toujours tres difficile d’accepter la perte d’un home genereux, noble, charmant, qui a consacre son temps et tout de soin pour mon pays et pour moi. Je Vous assure qu’il restera dans notre memoire.
Reservez mes salutations chaleureuses

[Czujemy się mniej więcej dobrze i mamy nadzieję, że to samo dotyczy Ciebie. Jedyną podróż, którą odbyliśmy w tym roku, to był rejs po wyspach brytyjskich. Widzieliśmy wiele miejsc, które były dla nas całkiem nowe, po tylu latach zagranicą. Moje tłumaczenie „Pamiętników wojennych” Karoliny Lanckorońskiej ukaże się w 2005 roku i mam nadzieję, że wkrótce ukończę pracę nad fredrowskim „Trzy po trzy”… ]

Dodaj komentarz