Glooria!

GLOORIA!

Był chór Marka Dąbrowskiego, był sztandar, był Chopin, „Gaudeamus”,były mowy, byli laureaci. Wspaniali laureaci, ludzie, którzy dbają o to abyśmy zdrowi byli. I była, naturalnie, zaproszona publiczność, błyskały flesze. W Starej Pomarańczarni duch króla Augusta przypatrywał się nowemu theatrum, bardzo tym razem specyficznemu, bo z teatrem mającemu niewiele wspólnego a teatralnego bardzo. A wszystko to za sprawą prof. dr hab. n.med. Jerzego Woy – Wojciechowskiego, który rzecz ową super teatralnie przedstawił. I wykonawcom, którzy z teatrem tyle maja wspólnego, że i coraz na widowniach jako widzowie zasiadają. No, niektórzy z nich, tych lekarzy znamienitych, mają za sobą przeszłość teatralną, jak choćby sam Jerzy Woy – Wojciechowski, który swego czasu kabaret „Eskulap” założył i był w nim reżyserem, kompozytorem a i aktorem niejednokrotnie. Ale ad rem…

Po raz czternasty już wręczono naszym wybitnym eskulapom, nie tylko tym bardzo utytułowanym, medal „Gloria Medicinae”. Medal to szczególny, bo przyznawany od czternastu lat przez Kapitułę Polskiego Towarzystwa Lekarskiego. Lekarze lekarzom – to rzecz cenna i zarazem szczególna. Na te dwie godziny zniknęły spory, zniknęła zawiść, zazdrość, wzajemne urazy, niechęci, walki.

Wśród laureatów są wybitni profesorowie, wynalazcy nowych technik operacyjnych i bohaterowie lekarskiej codzienności – lekarze z tzw. terenu. Najznakomitszym aktorem wśród lekarzy był tego wieczoru dr Józef Hornowski prezentujący laureatów. Za jego sprawą wieczór ten skrzył się humorem, przyprawionym drobnymi, niegroźnymi i niebolesnymi a zabawnymi złośliwotskami.

Dyplom Członka Honorowego Polskiego Towarzystwa Lekarskiego otrzymali: prof. Tadeusz Maliński z USA oraz prof. Piotr Słonimski z Francji, nielekarze, ale związani z medycyną. Profesor Słonimski (niestety nieobecny na uroczystości) skończył w Polsce medycynę, ale potem poświęcił się genetyce. Jego zainteresowania naukowe dotyczą oddychania komórkowego (proces produkowania energii przez komórkę), regulacji genetycznej tego procesu, biogenezy mitochondriów (maleńkich tworów, w których zachodzi oddychanie) oraz zagadnień związanych ze strukturą i funkcjonowaniem genów mężczyzny. Jego stryjem był Antoni Słonimski, co dodatkowo uzasadnia moją notatkę w „Loży”. „Stryja Antoniego widywałem rzadko, on nie lubił dzieci, straszliwie się ich bał, nie wiedział, co z tym fantem zrobić. No, ale kiedy podrosłem, dał mi darmowy bilet wstępu do wszystkich teatrów” – wspominał kiedyś. Stworzył Centrum Genetyki Molekularnej CNRS w Gif-sur-Yvette pod Paryżem, którym kierował ponad 20 lat. Od 1992 r. pełni funkcję jego dyrektora honorowego W latach 1993-96 był dyrektorem francuskich zespołów badawczych nad genomami (Groupement de Recherches et d’Etudes sur les Génomes).

Profesor Tadeusz Maliński, przebywający na stałe w Stanach Zjednoczonych, jako pierwszy na świecie dokonał pomiaru stężenia tlenku azotu w żywej komórce, posługując się elektrodą 300 razy cieńszą od włosa. Dwukrotnie był nominowany do Nagrody Nobla, o czym sprawozdawcy z uroczystości postanowili zapomnieć (a było na ten temat, było w znakomitej laudacji dr Barbary Siwińskiej z Śremu – p. Profesor także pochodzi ze Śremu).

Odznaczeniem Bene Maritus zostali uhonorowani: Fundacja „Porozumienie bez Barier”, Oddział Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w Radomiu, Koło Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w Śremie oraz dr Barbara Siwińska.

Odznaczeniem „Zasłużonemu – PTL”: Siostra Małgorzata Chmielewska, prof. dr hab. med. Andrzej Steciwko, prof. dr hab. med. Zbigniew Kwias, dr Halina Kurnatowska – Służewska, dr Ewa Kapała.

Medal „Gloria Medicinae” otrzymało 10 zasłużonych lekarzy:

prof. Andrzej Bochenek – kardiochirurg, kierownik I Katedry i Kliniki Kardiochirurgii w Katowicach, zajmujący się m.in. wczesnymi i odległymi skutkami pomostowania naczyń wieńcowych u chorych z upośledzoną funkcją skurczową lewej komory serca, ostatnio zaś jego pasją jest zastosowanie endowizji i robotów chirurgicznych do operacji serca. To w jego klinice po raz pierwszy w Polsce serce operował robot;

prof. Henryk Skarżyński – laryngolog, audiolog, dyrektor i twórca Międzynarodowego Centrum Słuchu i Mowy w Kajetanach. Wdrożył w Polsce, jako w czwartym ośrodku na świeci, program leczenia głuchoty za pomocą wszczepialnych do pnia mózgu implantów, opracował oryginalne w skali światowej programy z zakresu telemedycyny, jest inicjatorem powszechnych badań przesiewowych słuchu u noworodków;

prof. Witold Zatoński – specjalista chorób wewnętrznych, epidemiolog, ekspert w zakresie zdrowia publicznego. To dzięki niemu coraz więcej Polaków rzuca palenie- jak policzono 2,5 miliona Polaków przestało palić dzięki akcjom przez niego wymyślonym i zorganizowanym.

lek.med. Jerzy Giergielewicz – neurolog ze Szczecina, lekarz oddany swoim pacjentom, niezwykle skrupulatny i życzliwy chorym, na emeryturze;

doc. dr hab. Marek Gawdziński, „guru” warszawskich torakochirurgów, który w roku 1993 zrobił dodatkową specjalizację z kardiochirurgii;

prof. Martek L. Kowalski – internista i alergolog z Łodzi, którego główne zainteresowania koncentrują się wokół patogenezy, genetyki i leczenia alergii zwłaszcza astmy;

dr med. Róża Nowotna – Walcowa – internista, Warszawa, kontynuatorka zawodowej tradycji rodzinnej od wielu pokoleń, lekarz i społecznik, po przejściu na emeryturę pracuje w hospicjum na Żoliborzu i w Specjalistycznej Przychodni Związku Niewidomych;

dr med. Józef Ujda – internista i kardiolog ze Stalowej Woli, mistrz ordynatury, obecnie na emeryturze;

lek med. Jerzy Wojtaszek – internista i anatomopatolog z Wrześni, lekarz i społecznik, organizator życia naukowo – lekarskiego we Wrześni i okolicach, wieloletni prezes klubu sportowego „Victoria” i współtwórca lokalnych wydawnictw;

doc. dr hab. med. Krystyna Wysocka – internista, reumatolog ze Szczecina, na emeryturze, jako jedna z pierwszych wprowadziła w Polsce leczenie zimnem, czyli krioterapię.

 

Magiczny wieczór w magicznym miejscu, jakim jest Stara Pomarańczarnia zakończyła lampka szampana i toast: Obyśmy zdrowi byli.

Justyna Hofman – Wiśniewska

Dodaj komentarz