NOBLIŚCI: Coetzee

Fragment przygotowywanej książki o literackich laureatach Nagrody Nobla – publikujemy rozdział poświęcony pisarzowi południowoafrykańskiemu, Johnowi Coetzee, zdobywcy nagrody w roku 2003.

2003

JOHN MAXWELL COETZEE

Nie jestem heroldem wspólnoty ani kogokolwiek innego

Tym razem Nobel nie był zaskoczeniem – Coetzee, nazywany afrykańskim Conradem, od lat uchodził za faworyta, a werdykt Akademii, podkreślający jego umiejętność ukazywania uwikłań outsidera trafiał w sedno poszukiwań pisarza. Autorytet zdobywał jako moralista, nieprzejednany w krytyce nietolerancji, co w Republice Południowej Afryki, wychodzącej dopiero z hańbiącego doświadczenia apertheidu ma znaczenie nie do przecenienia – stąd zapewne wielkie poruszenie, jakie wywołała jego powieść o symbolicznym tytule Hańba.
W swoich opowiadaniach i powieściach Cotzee analizuje mechanizm narastającej nienawiści i zagrożenia, wywoływany nieprzezwyciężalną fobią do obcych i poczuciem samotności. Tak było m.in. w powieściach Czekając na barbarzyńców, W sercu kraju, Wiek żelaza czy Hańba. Czekając na barbarzyńców to metaforyczna powieść o starciu nie określonego bliżej Imperium z barbarzyńcami. Konflikt ten symbolizuje stosunki rasowe w RPA z czasów apartheidu. Narratorem i głównym bohaterem powieści jest przeżywający swoją samotność starzejący się sędzia, sprawujący swój urząd na krańcach Imperium. Pewnego dnia przybywa tam w misji specjalnej ambitny pułkownik Joll z Trzeciego Wydziału Służby Cywilnej, który postanawia rozprawić się z obcymi. Imperium ogarnia destrukcyjna gorączka oblężonej twierdzy. Nietrudno dostrzec tu podobieństwa z ideologicznym szaleństwem, opisanym przez Conrada w Jądrze ciemności. Pisarz nawiązuje do wielkiej tradycji literackiej – nie tylko do moralisty Conrada, ale także do Kafki z jego obsesją obcości, Defoe (nowe wcielenie Robinsona Kruzoe ukazuje w Foe) czy Dostojewskiego.
Do swych wielkich poprzedników nawiązuje pisarz także w Wieku żelaza, powieści bodaj najbardziej bezpośrednio interweniującej w materię świata konającego apartheidu. System oparty na segregacji rasowej dogorywa (płoną getta, trwają walki, giną przypadkowi ludzie, uczniowie strajkują, dorastający murzyńscy chłopcy chwytają za broń). System się wali tak jak życie Elizabeth Curren, emerytowanej nauczycielki języków klasycznych, skazanej na śmieć – umiera na raka, oczekując śmierci w straszliwych bólach, opuszczona i stęskniona miłości. Jej czarnoskóra służąca ma kłopoty, jej syn bierze udział w proteście przeciw reżimowi, jest ścigany, potem ginie pod kulami policji. Elizbeth przygarnia do swego domu włóczęgę Vercueila, który staje się jej powiernikiem i opiekunem – ale i sam wymaga opieki, od dawna wykluczony z życia społecznego. To jemu właśnie, choć nie ma do niego zaufania, Elizabeth powierza misję przekazania listu do córki, mieszkającej od lat w USA. Do niej kieruje zapis swoich ostatnich tygodni życia, aby wyrazić swoją miłość do córki, ale i żal, że ją opuściła.
List rośnie do rozmiarów powieści, staje się obrazem duchowych cierpień umierającej kobiety, rozmyślającej o życiu i śmierci, o brutalnym, budzącym obrzydzenie świecie polityki i zapisem codziennych konfliktów w podzielonym świecie, w którym nastaje wiek żelaza (niczym w poemacie Horodota): Wiek żelaza, po którym następuje wiek brązu. Jak długo trzeba czekać, żeby w ustalonym cyklu wróciły epoki łagodniejsze, gliny i ziemi – pyta Elizabeth. I nie znajduje na nie odpowiedzi, być może dlatego, że panowanie rodziny szerszeni jest rzeczywistością Afryki Południowej, że politycy to ta chmara szarańczy. Kobieta boleje, ze giną dzieci, nie żywi do nich uczuć macierzyńskich, ale broni przed śmiercią, choć zadaje sobie pytanie, czy ma prawo się wtrącać, skoro jest dziedziczką krzywd zadanych rdzennym mieszkańcom tej ziemi: Ta zbrodnia, jak każda inna, ma swoją cenę. Zawsze uważałam, ze tą ceną jest wstyd. Życie we wstydzie i umieranie we wstydzie. W odruchu rozpaczy snuje plany samospalenia za życia, ale na koniec przyjmuje los, jaki jest jej pisany, oczekując śmierci u boku odtrąconego przez świat włóczęgi. Mocna proza, która niczego nie ułatwia, z goryczą opisując krwawą agonię świata, w której przyszło żyć Elizabeth Curren, świata opętanego przez demony nienawiści i zniszczenia. Jedyna ucieczką z tego zatrutego kręgu jest wyzwalająca śmierć.
Coetzee jest nie tylko i nie przede wszystkim „socjologiem” – jest raczej psychologiem, czego dowodzi m.in. w subtelnej powieści psychologicznej, będącej próbą imaginacyjnego portretu Dostojewskiego, Mistrz z Petersburga. To właśnie ta powieść sprawiła, ze dostrzeżono w pisarzu kandydata do Nobla. Doskonała znajomość realiów rosyjskich, wniknięcie w osobowość genialnego pisarza, a nade wszystko zakakujący obraz jego wnętrza, pełnego sprzeczności, spopielałych uczuć i niewygasłych tęsknot, ukazały autora w nowym świetle – jako znawcę ludzkiej duszy, porażonej cierpieniem i rezygnacją. Tę właściwość pisarstwa Coetzee potwierdzają również W sercu kraju i Hańba, najgłośniejsze bodaj jego powieści.
Pierwsza z nich to monolog-historia narastającego szaleństwa. Córka, obsesyjnie przywiązana do władczego ojca, najwyraźniej przez niego odtrącana, wiedzie nędzną egzystencję „panienki” na podupadającej farmie, schnąc samotnie w staropanieństwie. Zazdrosna o ojca, który bierze sobie nową żonę, a potem kochankę (żonę czarnoskórego służącego Hendrika), gotowa jest go zabić. Być może nawet zabija – nic bowiem nie jest do końca oczywiste w tej powieści-spowiedzi, złożonej z wielu sprzecznych obrazów, nakładających się wizji, koszmarów i lęków (raz ojciec ginie zastrzelony, innym razem zaszlachtowany, raz ma żonę, raz nie), pełnych erotycznych pragnień i mrocznych pożądań. Drapuje się w szaty mścicielki, karającej występną miłość ojca ze sługą, aby za chwilę kpić z narzucanej sobie roli strażniczki moralności: Miotam się w ciemności jak oszalała, smagana rozterką. Zbyt wiele nieszczęścia, zbyt wiele samotności sprawia, że człowiek staje się zwierzęciem. Tracę ludzkie spojrzenie na świat. Czy kobieta zostaje kochanką Hendrika, czy tylko tego pragnie, czy sama staje się niewolnicą w swojej farmie, czy kieruje swoim losem, nie wiadomo. Prześladują ją tajemnicze głosy, a postępujący rozpad osobowości prowadzi do dwoistego odczuwania: miłości i nienawiści wobec ojca i świata. Powieść W sercu kraju jest symbolicznym wyrazem duchowego zwichnięcia całego kraju, trawionego gorączką zadawnionych przepaści rasowych, kulturowych, klasowych. Nie bez racji nazywana „studium psychozy”, odsłania ciemną stronę psychiki, karmionej obsesjami i urazami.
Podobnie w Hańbie, unikając szerszych politycznych odniesień, maluje pisarz stosunki panujące na prowincji RPA, gdzie zderzenie białych i czarnoskórych mieszkańców, równie silnie związanych z tą ziemią, nie jest łatwe, gdzie szerzy się rozbój i trwa uporczywa walka o przetrwanie. Konteksty społeczne (i rasowe) to jedynie tło powieści, w której autor ukazuje losy starzejącego się humanisty, profesora Davida Luriego, subtelnego znawcy literatury angielskiej. Podstarzały Casanova nawiązuje fatalny w skutkach romans ze swoją studentką, Melanie Isaacs. Dziewczyna, prawdopodobnie zachęcona przez swego chłopaka i rodzinę, oskarża profesora o molestowanie. Jego ustabilizowane życie ulega zniweczeniu: David przyznaje się do winy, ale nieugięcie odmawia przed komisją dyscyplinarną skruchy. Staje się obiektem społecznego potępienia. Zwolniony z uczelni, wyrusza na farmę córki, Lucy, która hoduje warzywa i prowadzi schronisko dla psów.
Przelotna wizyta okazuje się stacją docelową. Lucy (o sugerowanych lesbijskich skłonnościach) zostaje zgwałcona przez Afrykanów, z których najmłodszy jest krewnym jej sąsiada i byłego pracownika, Petrusa. Lucy odmawia jednak powiadomienia o tym policji i sposobi się do narodzin dziecka, owocu gwałtu. Nie wyklucza nawet poślubienia Petrusa, aby znaleźć się pod jego opieką. David nie potrafi się z córką porozumieć, ale by jej strzec, osiada w pobliskim miasteczku, gdzie jako wolontariusz pracuje w schronisku dla psów, uczestnicząc w usypianiu bezpańskich, osamotnionych zwierząt. W wolnych chwilach tworzy operę o ostatnim wielkim romansie Byrona.
Hańba jest powieścią o trudnych wyborach, o samotności, o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, o rozpaczliwej potrzebie miłości i heroicznych, choć daremnych, próbach porozumienia. Bohater przeżywa swoją obcość, „wykluczenie” – jak pisano – z kręgu swojego środowiska, rodziny, świata. O sobie samym powiada z gorzką ironią: Byłem, jak to dawniej nazywano, uczonym. Pisałem książki o nieboszczykach. Jedynym sposobem na ocalenie jest zgoda na to, co nieuchronne, przyjęcie świata takiego, jaki jest. Tytułowa hańba dotyczy nie tylko Luriego, jego nagannego związku ze studentką, a także zhańbionej córki, a wreszcie zhańbionego kraju, w którym dziesięcioleciami nawarstwiały się rachunki krzywd.
W eseistyce Coetzee podejmuje często tematy kontrowersyjne, unikając przy tym jednoznacznego rozstrzygania wątpliwości., Raczej, jak rasowy badacz humanista, chętniej pyta niż odpowiada. Tak się rzecz ma w Żywotach zwierząt, pozornie tylko nawiązujących do modnego ruchu walki o prawa zwierząt. W gruncie rzeczy chodzi tu bowiem o prawo humanisty do stawiania pytań moralnych.
Żywoty to zapis wykładów pisarza wygłoszonych na Uniwersytecie Princeton o osobliwej formie fikcji literackiej. Te wykłady bowiem są opowiadaniem o gościnnych wykładach (wykład w wykładzie, niczym chwyt teatru w teatrze – oto pisarz w podwójnej masce) starzejącej się pisarki (postaci fikcyjnej), Elizabeth Costello, występującej przeciw okrucieństwu ludzi wobec zwierząt. Zaproszona przez władze Appleton College, na uczelnię, gdzie pracuje jej syn i synowa, niezbyt pisarce przyjazna, głosi radykalne tezy, przyrównując codzienną rzeź dokonywaną na zwierzętach do holocaustu.
Pisarz, a ściślej jego bohaterka, odwraca znane porównanie masakry Żydów w obozach koncentracyjnych do rzezi bydła. To szokujące porównanie budzi niesmak starego poety, Abrahama Sterna, który w liście do pisarki sprzeciwia się takiemu porównaniu: to odwrócenie pojęć obraża pamięć pomordowanych i w tandetny sposób kupczy przerażającą historią obozów śmierci. Mimo te słowa Elizabeth nie zmienia swojego stanowiska, niepokojąc słuchaczy swoimi słabo uargumentowanymi, a jednak dającymi do myślenia sądami, odwołującymi się krytycznie do myśli dawnych i współczesnych filozofów, m.in. wtedy, gdy próbuje dowieść, że władztwo rozumu to wcale nie najważniejszy wyróżnik wolności, której odmawiamy zwierzętom. Synowa oskarża Costello o hipokryzję, ale syn, choć nie podziela jej radykalizmu, rozumie trwogę matki na każdym kroku dostrzegającej dowody zbrodni. Nie może się z tym pogodzić – wykłady-opowiadania kończy wymowna scena: stara pisarka szlocha w ramionach syna, który tylko w śmierci widzi wyzwolenie od jej niepokojów: Spokojnie. Niedługo będzie po wszystkim.
Majorie Graber, krytyk literacki, profesor Uniwersytetu Harvard dowodzi, że głęboki utwór Coetzeego w równej mierze dotyczy relacji ludzi i zwierząt, co i literatury, jej roli w przekształcaniu świata. O to właśnie pyta swą matkę pisarkę, Elizbeth Costello, jej syn John Bernard: Naprawdę sądzisz, że zajęcia z poezji przyczynią się do zamknięcia rzeźni? Matka zaprzecza. A jednak chyba w to wierzy.

Coetzee John Maxwell (czytaj: ku:tsje). Urodził się w Kapsztadzie, 9 lutego 1940, jako potomek Burów i angielskich osadników. Po ukończeniu szkoły angielskiej wyjechał do Anglii, gdzie pracował jako programista komputerowy. Studiował literaturę w USA – po latach wykładał na uniwersytecie stanowym Nowego Jorku w Buffalo (1983). Anglojęzyczny pisarz południowoafrykański, profesor filologii w Kapsztadzie, wykładowca w Adelajdzie i Chicago. Debiutował w roku 1974, a międzynarodową sławę zyskał powieścią Czekając na barbarzyńców. Jako jedyny pisarz dwukrotnie wyróżniony w Anglii prestiżową nagrodą Bookera za Życie i czasy Michaela K. oraz Hańbę. Uprawia eseistykę i krytykę literacką.

Czekając na barbarzyńców (Waiting for the Barbarians, 1974, wyd. pol. 1990), powieść
W sercu kraju (In the Heart of the Country, 1976, tłum pol. 1996 – wyd. w: W sercu kraju. Życie i czasy Michaela K. Foe), mikropowieści
Życie i czasy Michaela K. (Life and Times of Michael K., 1983)
Foe (1986)
Wiek żelaza (Age of Iron, 1990, tłum pol. Anna Mysłowska, 2004), powieść
Boyhood : Scenes from Provincial Life (London : Secker & Warburg, 1997), powieść
Mistrz z Petersburga (The Master of Petersburg, 1994, wyd. pol. 1997), powieść
Hańba (Disgrace, 1999, tłum. pol. Michał Kłobukowski, 2003)
White Writing (1988), eseje
Żywoty zwierząt (The Lives of Animals, 1999, tłum. Anna Dobrzańska-Gadowska, 2004), eseje
Elizabeth Costello : Eight Lessons (2003), esej-powieść

Tomasz Miłkowski, 101 laureatów Nagrody Nobla – zbiór esejów w przygotowaniu

Dodaj komentarz