POŻEGNANIE KRYSTYNY KOTOWICZ

Redaktor Krystyna Kotowicz, wybitna polska dziennikarka, zmarła w Lublinie 7 maja 2004 roku. Wiadomość o jej śmierci dotknęła głęboko środowisko dziennikarzy i artystów, których twórczość potrafiła oceniać ze znawstwem i wnikliwą, jedyną w swoim rodzaju krytyką.
Krystyna Kotowicz

– To nieprawda, że nie ma ludzi niezastąpionych – mówi Ewa Dados, która przez wiele lat pracowała z panią Krystyną w Radiu Lublin – Nikt nie zastąpi Krystyny Kotowicz, jej dziennikarstwa, znawstwa teatru, jej miłości do literatury i piękna.
Krystyna pokochała radio, a słuchacze ukochali jej ciepły i aksamitny głos na dziesiątki lat (w Polskim Radiu od 45 lat). Wcześniej była związana z Kurierem Lubelskim. Przez całe swoje życie była osobą bardzo aktywną i pełną temperamentu. Należała do Klubu Krytyki Teatralnej Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczpospolitej oraz krytyków teatralnych przy UNESCO. Była współzałożycielką Fundacji im. Kuncewiczów, założyła też Fundację Marii Bechczyc – Rudnickiej. W tym miejscu zetknęły się nasze drogi.
W ramach działalności fundacji redaktor Kotwicz co roku organizowała konkurs na recenzję teatralną. Postanowiłam w nim wziąć udział. Był rok 2000. Ku mojej wielkiej radości konkurs wygrałam i otrzymałam od pani Krystyny propozycję współpracy na rzecz Fundacji. Tak rozpoczęła się nasza przyjaźń. Krystyna z pasją oddawała się swojej pracy, nawet wówczas, kiedy zdrowie odmawiało jej posłuszeństwa. Pamiętam nasze ostatnie przygotowania do Konkursu na Recenzję Teatralną. Leżała już w szpitalnym łóżku, z trudem łapała oddech, a mimo to wciąż wszystko nadzorowała i pilnowała, żeby uroczystość wręczenia nagród miała właściwą sobie oprawę.
To była cudowna i absolutnie czarująca kobieta. Można było godzinami słuchać jej opowieści, anegdot i wspomnień. Wykształciła pokolenia wspaniałych dziennikarzy. Miała wielki wpływ na swoich wychowanków, tak wielki, że wszyscy, którzy mieli zaszczyt nimi być pozostawią na zawsze w sercu pamięć o swojej mistrzyni. Jeszcze trudno w to uwierzyć, że już nie ma jej wśród nas.
Zgodnie z ostatnią wolą Krystyny, jej prochy zostały pochowane na cmentarzu przy Lipowej w Lublinie. Naszą Krysię pożegnaliśmy 17 maja 2004 roku., Po żałobnym nabożeństwie aktorzy – przyjaciele przypomnieli wiersz Zbigniewa Staweckiego – „Przed nocą”. Wielka dama Polskiego Radia pozostawiła kilometry taśm, na których swoim niepowtarzalnym głosem przygotowywała dziesiątki felietonów, audycje radiowe, a także recenzowała najsłynniejsze spektakle teatralne.
Joanna Biegalska

Dodaj komentarz