Boy dla Ignacego Gogolewskiego

10 maja 2004 w warszawskim Klubie Lekarza odbyła się uroczystość wręczenia Dorocznej Nagrody im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Tegorocznym laureatem został Ignacy Gogolewski, obchodzący 50-lecie twórczości artystycznej.
Anna Retmaniak i Ignacy Gogolewski
 

Uroczystość zgromadziła przyjaciół artysty, przedstawicieli władz (Ministerstwa Kultury, Urzędu Prezydenta Warszawy – obecna była małżonka Lecha Kaczyńskiego), ZASP z prezesem Olgierdem Łukaszewiczem, aktorów, m.in. przybyli Magdalena Zawadzka i Gustaw Holoubek, krytyków. Nagrodę – rzeźbę wykonaną przez artystę plastyka Wiesława Janasza – wręczył prezes Klubu Krytyki Teatralnej, Tomasz Miłkowski, przypominając pokrótce dzieje Nagrody Boya ( list prezesa do Laureata oraz fragment recenzji ze spektaklu Na czworakach obok). Laudację wygłosiła Jadwiga Jakubowska-Opalińska przypominając wybitne osiągnięcia artysty. Laureat podziękował za wyróżnienie i odczytał list skierowany na ręce prezesa Klubu (tekst listu obok). Na zakończenie Anna Retmaniak poprowadziła „na żywo” swój Portret słowem malowany (znany cykl jej programów radiowych będących portretami artystów teatru), którego bohaterem był Ignacy Gogolewski. Swoje odpowiedzi artysta inkrustował fragmentami ról i anegdotami z życia polskiego teatru. Oprócz gorących oklasków i gratulacji artysta zebrał dosłownie naręcza kwiatów. Raz jeszcze pochylamy się w głębokim ukłonie, mając w pamięci wiele jego wspaniałych kreacji.

Fragment recenzji Tomasza Miłkowskiego ze spektaklu Na czworakach Tadeusza Różewicza w reżyserii Kazimierza Kutza na Scenie Narodowej:

Rola Laurentego to prawdziwy triumf sztuki aktorskiej Ignacego Gogolewskiego, który nadaje tej postaci tak potrzebną wieloznaczność i bogactwo. Jest na równi infantylnym starcem, puszczającym mechaniczne bąki, rozkapryszonym malcem obrażonym na psującą się kolejkę elektryczną, dozorowanym przez wierną gosposię (Wiesława Niemyska), jak i pompatycznym Wielkim Twórcą, strojącym stosowne miny i pozy wobec swoich gości. Jest uciekinierem ze świata pozorów, gdy baraszkując na czworakach nie chce poddać się rytuałom życia publicznego. Jest też marzycielem, który spotkawszy piękne choć głupiutkie dziewczę (Bożena Stachura) wchodzi w zapomnianą rolę amanta, a potem w sennym widziadle w rolę rozczarowanego Fausta, wadzącego się z Mefistem kusicielem (Igor Przegrodzki). Jest niesfornym pacjentem Doktora Racapana (Andrzej Blumenfeld), który z rosnącym uniesieniem wynajduje mu nowe choroby i wyniosłym konkurentem niedowartościowanego poety Sitko (Jerzy Łapiński). Przede wszystkim jednak z ironicznym i autoironicznym zaciekawieniem podgląda siebie i świat. Bogactwo aktorskich doświadczeń Gogolewskiego znajduje ujście w tej wielkiej roli, w której objawia wiele twarzy: od znużenia, przez zniecierpliwienie aż po uniesienie. Jest tu miejsce na drwinę, parodię, autoironię i na nutę tragiczną. Kiedy Laurenty biega po scenie w bieliźnie prześladowany przez dwie strażniczki, Pelasię i Dziewczynę, ukazuje się jako znękany sławą niewolnik, przymuszany siłą (dosłownie) do „wytwarzania” wiekopomnych słów.

List prezesa polskiej sekcji AICT do Ignacego Gogolewskiego:

Warszawa, 2004-03-20

Szanowny Pan
Ignacy Gogolewski
Warszawa

Szanowny Panie,
mam zaszczyt poinformować Pana, iż Zarząd polskiej sekcji AICT (Klubu Krytyki Teatralnej Stowarzyszenia Dziennikarzy RP) przyznał Panu Nagrodę im. Boya za całokształt twórczości. Nagroda jest przyznawana od roku 1956 wybitnym artystom polskiej sceny z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru. Pozwalam sobie przekazać najlepsze gratulacje, a jednocześnie zapytać o możliwy termin uroczystości przekazania Nagrody. Sugeruję, aby miało to miejsce w maju w warszawskim Klubie Lekarza – mamy do wyboru jeden z terminów czwartkowych.

Z poważaniem

Przewodniczący Zarządu

dr Tomasz Miłkowski

List Ignacego Gogolewskiego do Zarządu Polskiej Sekcji AICT

Warszawa, dnia 10 maja 2004 r.

Szanowni Państwo,
Dziękuję za życzliwość, której doznawałem od Państwa w minionym pięćdziesięcioleciu, a której zwieńczeniem jest dzisiejsza bardzo piękna i jakże nobilitująca Nagroda im. Boya. Przyjmuje ją jako wyraz uznania dla mojego pokolenia aktorskiego.
Polskiej Sekcji Klubu Krytyki Teatralnej i jej Przewodniczącemu dr. Tomaszowi Miłkowskiemu gratuluję wielu artystycznych inicjatyw i życzę wspaniałych teatralnych wieczorów, co najmniej przez najbliższe pół wieku.

Ignacy Gogolewski

Dodaj komentarz